Kim jestem?

Przez lata byłem 'człowiekiem od wszystkiego' na jednym etacie. Kierowałem marketingiem, rekrutacją i sprzedażą, ale moja wypłata mówiła co innego. Zamiast narzekać na system, postanowiłem go zhakować. Dziś pokazuję milionom Polaków, jak przestać błądzić po omacku i zacząć grać na własnych zasadach.
photo-output
DBAF62F2-EB86-4054-AD8A-0448C146B06D_L0_001-30.06.2024, 23_18_31
8O9B0500

Mateusz Winowiecki: Sam przeciw światu, by zmienić zasady gry. SKRÓT

Moja droga do miejsca, w którym widzisz mnie dzisiaj, nie była usłana różami. To historia o budowaniu biznesów z niczego, bolesnych upadkach i determinacji, która narodziła się w momencie, gdy zostałem zupełnie sam.

Szkoła życia: Szklarnia, Warszawa i biznesowe lekcje

Moja kariera nie zaczęła się w klimatyzowanym biurze. Przez 4 lata pracowałem fizycznie w Holandii na szklarni. To tam nauczyłem się wartości ciężkiej pracy. Potem było 5 lat w Warszawie, gdzie próbowałem swoich sił w biznesie. Stworzyłem serwis ogłoszeniowy, na który nie było mnie stać i finalnie zostałem oszukany. Budowałem markę odzieżową, w którą włożyłem czas i oszczędności, by na końcu zrozumieć, że bez budżetu na marketing nie pójdę dalej. To nie były porażki – to były moje najdroższe studia biznesowe.

 

IMG_5216
2268
IMG_0506

 

Pułapka etatu: Trzy stanowiska, jedna niska pensja

W końcu trafiłem do agencji pracy. Szybko awansowałem, łącząc obowiązki, które normalnie dzielą trzy osoby: byłem kierownikiem marketingu, rekrutacji i sprzedaży jednocześnie. Na papierze sukces, w rzeczywistości – frustracja. Po opłaceniu wynajmu mieszkania, paliwa i jedzenia, w portfelu nie zostawało mi nic.

To wtedy narodził się pomysł na Upracodawcy. Przez pierwsze dwa lata był to projekt „po godzinach”. Od początku grałem fair – świadczyłem usługi wyłącznie na rynkach zagranicznych, aby nie robić konkurencji firmie, w której byłem zatrudniony. Chciałem po prostu godnie żyć.

 

 

„Tyle to ja zarobię w Polsce” – narodziny misji

Jako rekruter na rynek niemiecki regularnie słyszałem od kandydatów: „Te stawki są za niskie, tyle to ja bez problemu zarobię w Polsce”. Czułem, że rzeczywistość wygląda inaczej, ale zamiast się kłócić, wziąłem mikrofon i wyszedłem na ulicę.

 

ACD0AFEC-D77E-4C9F-A335-95AAE3EA4776

 

Chciałem pokazać surową prawdę i skonfrontować mity z faktami. Tak powstał kanał, który miał jeden cel: pozwolić Wam wcielić się w rolę rozmówcy i zrozumieć, że nie jesteście sami ze swoimi problemami finansowymi. Chciałem dać ludziom głos.

Lekcja z Poznania: Upadek i samotność

Kiedy Upracodawcy miało już dwa lata, postawiłem wszystko na jedną kartę. Wyjechałem do Poznania, by rozwinąć agencję na rynek niemiecki. Znalazłem wspólnika, który obiecywał wsparcie, a w rzeczywistości widziałem go dwa razy.

Zaangażowałem się w nową spółkę tak mocno, że Upracodawcy zaczęło tracić klientów. Straciłem płynność finansową, kontrakty i ogromne pieniądze. Zostałem sam – jak dziecko we mgle. To był moment krytyczny, w którym zrozumiałem jedną rzecz: „Jeśli nie ja sam, to nikt”.

Dzisiaj: Mądrzejszy, sprawniejszy, skuteczniejszy

Wróciłem do Warszawy mądrzejszy o te wszystkie błędy. Dziś każda porażka – od serwisu ogłoszeniowego po kryzys w Poznaniu – procentuje. Jestem sprawniejszy w działaniu i skuteczniejszy w pomaganiu Wam.

Projekt Upracodawcy to dzisiaj nie tylko rekrutacja. To ruch na rzecz transparentności. Przeszedłem przez szklarnię, pułapkę niskiej pensji na kierowniczym etacie i bankructwo. Wiem, gdzie system jest dziurawy, i jestem tu po to, by pomóc Ci przejść przez rynek pracy bez błądzenia po omacku.

Liczba wyświetleń na SociaL'ach
0
Lata doświadczenia
0
Liczba rekrutacji
0
Liczba Profili kandydatów
0